piątek, 17 czerwca 2016

Arka Zwierzaków


A po historycznych podróżach zawitajmy dziś do kącika gier familijnych. Mamy przed sobą grę opartą o popularny motyw potopu. Wcielamy się w Noego i próbujemy upchnąć jak najwięcej zwierzątek na arce, uważając na to by nie mięsożercy nie byli w sąsiedztwie mniejszych roślinożerców a roślinożercy przy magazynie z ziarnem. Oczywiście jest to tylko jedna z opcji, ponieważ trybów gier jest 5, w zależności od stopnia trudności. To dobre rozwiązanie by starsze dziecko mogło sobie pograć z młodszym. Dzięki zróżnicowanym poziomom trudności i minimalnej, żeby nie powiedzieć zerowej, interakcji ze sobą wzajemnie gracze o różnej stopni percepcji mogą ze sobą spokojnie grać.


Oczywiście całość jest na czas, co by to było za wyzwanie gdybyśmy nie czuli na spracowanym karku spadających kropel deszczu, zwiastujących nadchodzący potop. Pośpiech generuje występowanie błędów. W grze oczywiście nie musicie się oblewać wodą (choć byłoby to ciekawe urozmaicenie rozgrywki!) mamy klepsydrę odmierzającą czas. Same plansze są zrobione z dobrej jakości materiału. Obrazki są bardzo proste, mocno repetywne. Mnie osobiście trochę to nudzi, ale dla dzieci, do których jednak gra jest dedykowana może być wystarczająco.


Gra może być dobra okazją do wprowadzenia dzieci w świat gier strategicznych. Z kolejnymi poziomami trudności poziom losowości robi się coraz niższy. Zatem gra ma możliwość rosnąć razem z dzieckiem i jego percepcją. Podstawy planowania i wykorzystywania zasobów na pewno pozytywnie wpłyną na rozwój młodego gracza. Gra jest do 4 osób, zatem będzie tez dobrą opcją na koleżeńskie spotkanie. Ogólnie gra warta polecenia.

Rarianna

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz