poniedziałek, 31 października 2016

Halloween!


Dziś jest Halloween - ile osób, tyle pomysłów na spędzenie tego wyjątkowego dnia. Ja, korzystając z tego, że jutro wolne, preferuję planszówkową imprezę. Jednak jakie gry na taki wieczór? Warto byłoby to jakoś wyróżnić.

Na instagramie i w ostatnich notkach pytałam o najlepsze gry w mrocznym klimacie, pasującym do Halloween. Z otrzymanych wskazówek oraz własnego doświadczenia postanowiłam zrobić listę 10 najlepszych gier z dreszczykiem :)


  1. Crows - gra logiczna, polegająca na takim rozmieszczaniu świecidełek oraz żetonów specjalnych by zwabić do siebie jak największą ilość kruków. Kolory, czarne ptaszyska, nagrobki i ruch zwany rozproszeniem po morderstwie sprawia, że to bardzo dobra gra na taki wieczór.
  2. Ghost Stories - gra perfekcyjnie kooperacyjna, wcielacie się w obrońców wioski, którą atakują duchy i inni nieumarli, starający się za wszelką cenę zdobyć urnę z prochami złego czarnoksiężnika by umożliwić mu odrodzenie się w pełni sił, jeśli wytrwacie odpowiednio długo przyjdzie wam walczyć również z jego inkarnacją. To jedyny sposób by wygrać grę. Powodzenia!
  3. Eldritch Horror - pradawne plugastwa, wybudzone ze swego snu trwającego od eonów postanowił uczynić z Ziemi swoje miejsce zabaw, jako jedyni świadomi tego, co się dzieje i faktu, że świat stoi na progu zagłady staracie się zebrać potrzebne informacje i uniemożliwić przedwiecznym zniszczenie świata.
  4. Czarne Historie - jest mnóstwo wersji tej gdy, która polega na odgadnięciu mrocznej historii, która kryje się za rysunkiem oraz jednym zdaniem, które serwowane jest na początku. Trzeba być genialnym lub szalonym by się domyśleć, do której grupy wy należycie?
  5. Listy z Whitechapel - cóż to za halloween bez seryjnego zabójcy? No właśnie, dlatego polecam listy z whitechapel, gdzie odbywa się pojedynek między Kubą Rozpruwaczem a ścigającym go detektywem. Czy stróż prawa zdąży go wytropić zanim Kuba pozabija swoje ofiary i ucieknie?
  6. Buffy the Vampire Slayer: The Board Game - przyznam, że nie jestem tu do końca obiektywna, bo po prostu uwielbiam tę serię. Jednak biorąc pod uwagę ile przygód mieli w trakcie halloween i to, że mieszkają na Piekielnych Ustach robi z tej gry perfekcyjna pozycję na taką okoliczność.
  7. Stwór - jeszcze jedna gra z uniwersum Cthulhu, gra oparta na mechanice mafii z tą różnicą, że tu frakcja zarażonych a przez to związanych ze Stworem kultystów konsekwentnie się powiększa. Nie wiadomo komu można ufać. Czy uda wam się przetrwać i wyeliminować Stwora miotaczem ognia? A może dotrwacie jako ludzie do czasu gdy przybędzie pomoc?
  8. Dracula -jeden z graczy wciela się w Draculę i w tajemnicy przemieszcza się po planszy, starając się uciec reszcie graczy, będących łowcami wampirów. Do tej pory się udawało. Mogłeś dalej zabijać, ale czy i tym razem tak będzie? 
  9. Gloom - bardzo fajna o bardzo smutnym celu, trzeba jak najbardziej sponiewierać swojego członka rodziny, zagrywając na niego smutne i upokarzające karty by z utęsknieniem wyczekiwał śmierci. Z drugiej strony na krewnych kierowanych przez innych graczy przyjdzie zagrywać karty radosne. Wygrywa ten, kto na koniec gry będzie miał gorzej ;)
  10. Tajemnicze Domostwo - tajemniczym domostwie popełniono morderstwo, teraz duch ofiary komunikuje się z Wami przez sny i zsyła wizje, które mają na celu nakierowanie na rozwiązanie zagadki. Kto z was pierwszy zrozumie zawiłe przesłanie ducha i odkryje kto, czym i gdzie zabił?


Strasznego Halloween moi mili. Boo! 

Rarianna

niedziela, 23 października 2016

Ghost Stories



Niebawem Halloween, więc warto poszukać gier z odpowiednio upiornym klimacie! Ghost Stories opowiada historię gdy inkarnacja złego czarnoksiężnika pojawia się i próbuje zawładnąć miastem, w którym ukryta spoczywa urna z jego prochami. Dobre, na noc duchów, prawda?



Ale nie tylko na tę okazję! Mamy przed sobą przepięknie wydaną grę planszową. Przepięknie! Grafiki są hipnotyzujące, żetony są porządne, figurka złotego buddy sprawia, że nie mam ochoty chować jej do pudełka (totalnie gra jest przeklęta!). Wydawcom udało się połączyć multum kolorów z klimatem grozy, za co ukłony, bo sztuka była to nie lada.


Inna sprawa, że gra należy chyba do najtrudniejszych w jakie grałam. Jest to kooperacja w najczystszej postaci. Albo wygrywamy jako drużyna, albo gra nas zmiażdży. Fani strategii będą zachwyceni, żaden ruch nie może być przypadkowy, każda akcja musi być przemyślana i ustalona z resztą ekipy, bo inaczej duchy nas pochłoną. Zajęło nam sporą ilość partii zanim w końcu udało się wygrać z grą i to póki co na najłatwiejszym poziomie ;) 



Twórcy zaplanowali wiele indywidualnych mocy dla duchów nawiedzających sanktuarium oraz kilkanaście inkarnacji czarnoksiężnika, przez co niema problemu, że gra się szybko znudzi. Można do niej podchodzić wiele razy i podejmować kolejne wyzwania a zapewniam, że jest ich nie mało. Pokonać grę bez jing-jang? No chyba nie sądzę! ;)

Nadałam grze rangę złotej gwiazdki, bo jest to pozycja w którą każdy szanujący się fan gier planszowych powinien spróbować swoich sił. Polecam z całą ekipą! 

Rarianna

P.S. Na instagramie (Rarianna.o.grach) robimy ranking najlepszych gier na halloweenową imprezę, jakie są wasze ulubione tytuły, które pasują do konwencji horroru, duchów i mrocznej atmosfery? Podzielcie się swoimi pomysłami!


środa, 19 października 2016

Kości Zombie


Po takiej przerwie mogłabym powrócić z jakąś ambitniejszą pozycją, ale skoro jest fajne to czemu nie?
Zombie dice to banalna gra kościana jakich wiele (by nie szukać daleko - świńska gra), polegająca na testowaniu własnego szczęścia. Jak to zombie mają w zwyczaju masz smaka na mózg. Bierzesz zatem pulę kości i rzucasz by sprawdzić ile udało Ci się ich... No, powiedzmy znaleźć. Każdy mózg na kostce to 1pkt, stópki to ofiary, które Ci uciekły, wybuchy to strzały, które na siebie przyjąłeś. Uważaj! 3 strzał oznacza head shota i wiąże się z końcem kolejki dla Ciebie!

Jak widać zasady są proste, gra jest ładnie wykonana (zielone mózgi kojarzą mi się z liśćmi sałaty, może warto zrobić vegan dice?). Całość jest bardzo kompatkowa, dzięki temu zdobywa rangę mobilna do tego jeśli zacznie się grać na wafelki, to potrafi wzbudzić niemałe emocje!
sałata mózgowa, choć tu wygląda na żółtą

Jej głównym minusem jest duża losowość. Lubię gry gdzie wygrana nie zależy w tak dużej mierze od ślepego fartu. Nie jest to must have, ale lekka pozycja, przerywnik, który może urozmaicić naszą kolekcję.

Rarianna

piątek, 14 października 2016

Abyss: Kraken


 Na wstępie zaznaczmy, że kraken to nie jest samodzielna gra. To jedynie dodatek do podstawki Abyss.
Co nam daje? Parę nowych krain, małe urozmaicenie mechaniczne (słowo klucz: małe) w postaci czarnych pereł, które na koniec gry liczą się jako -1pkt. Fun fact! Czarne perły nie muszą być czarne, nam się trafiły na ten przykład srebrne :P


Najważniejszym novum jest oczywiście pięknie wykonana figurka krakena. Jest cudowna, te detale... Ale po prawdzie nie ma to żadnego znaczenia. Czy brać grę? Kolekcjoner odpowie tak, esteta powie tak. Czy podnosi rangę rozgrywki i zmienia życie na lepsze? ;) no cóż...

Mam mocno ambiwalentne uczucia względem tej pozycji, nie urozmaiciła rozgrywki w sposób, którego się spodziewałam. Po prawdzie pojawiła się nawet nutka zawodu. Ostateczna decyzja jednak należy do was! Dajcie mi znać jak odbieracie tę grę, może powinnam jej dać drugą szansę.

Rarianna

poniedziałek, 10 października 2016

Wesoły Cthulhu


Podczas jednej z podróży natknęłam się na ten lokal i stwierdziłam, że muszę się nim z Wami podzielić!
W kraju złotych stepów, na nie tak dalekiej Ukrainie, w Lwowie, tam gdzie można podjechać tramwajem nr 2 znajduje się niepozorna kawiarnia Wesoły Cthulhu. Mijając przeszklone drzwi, wchodząc na piętro trafiamy do miejsca prowadzonego przez graczy dla graczy! Każdy fandom znajdzie tam coś dla siebie.

Patrzę w prawo i widzę plakat ze Skyrima, zerkam w lewo i widzę atrapę Tardis. Nieopodal stoi regał wypełniony po brzegi grami planszowymi. Opłaca się czasem zgubić!
Jeśli nie masz ochoty aktualnie na planszówki lub Twoi znajomi nie mają czasu na partyjkę bez obaw, rozsiądź się wygodnie i oddaj się graniu na jednym ze stanowisk z konsolami.

Wesoły Cthulhu z dumą przedstawia się jako antykawiarnia. Na pewno sposób naliczania klientów mają niestandardowy. Otóż nie płacisz za to co zjesz, wypijesz, wypożyczysz do gry. Płacisz za całość spędzonego tam czasu (20 hrywien/godzina).

Dodatkowo jak to w takich miejscach można również kupić gry (przyznaje się, złamałam się i przepłaciłam za abalone w wersji podróżnej). Tak ceny są wyższe niż w normalnym sklepie, to typowe. Jednak nie żałuję, że mogłam wesprzeć taką inicjatywę! Należy im się za bycie pozytywnym punktem na mapie. Live long and prosper веселий ктулху! Na pewno tu wrócę, macie pyszne ciastka i dajecie tosty;)

Rarianna

piątek, 7 października 2016

Der Elefant im Porzelanladen


Coś egzotyczniejszego na dziś, Elefant im der Porzellanladen, słoń w składzie porcelany. Gra karciana, która przyjechała do nas z nie tak dalekich Niemiec ;)

Całe szczęście nie jest to gra zręcznościowa, bo wtedy nie miałabym najmniejszych szans! Jest to gra logiczna, polegająca na zbieraniu elementów porcelanowej zastawy i zagrywanie kart słonia, który nam te kolekcje wytłukuje. Cały myk polega na tym by dobierać słonie, które wyrządzą najmniejszą szkodę (np. Rozbije tylko czerwona zastawę, ale i tak masz tylko fragmenty zielonego i niebieskiego zestawu). Na koniec rundy podlicza się punkty za zdobytą porcelanę i wygrywa ten, kto ma oczywiście najwięcej.

Przyznam, że gra dosyć niepozorna (i trochę brzydka, nie oszukujmy się, widzicie grafiki) , ale bardzo podoba mi się konieczność permanentnego skupienia i planowania ruchów na dwie kolejki do przodu. Nie wygrasz, jeśli nie będzie zwracał uwagi na akcje swoje i swoich przeciwników. Bardzo polecam! Naprawdę świetna pozycja i oczywiście chętnie pomogę w tłumaczeniu zasad w razie potrzeby :)

Rarianna